^Do góry
  
  
  
Get Adobe Flash player
enfrdeitru

Home

Wierszyki - dwie gaduły

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dwie gaduły

 

Ponoć dotąd ziemski padół

Nie znał jeszcze takich gaduł,

Jak dwie panie: Madalińska

Z Gadalińską z miasta Młyńska.

 

 

W domu, w sklepie czy na rynku

Językami, tak jak w młynku,

Mielą wciąż bez odpoczynku;

Każda gada - byle długo,

Jedna z drugą i przez drugą,

A gdy zasną, nawet we śnie

Rozmawiają jednocześnie:

O tym, co się z wiatrem dzieje,

Wtedy, kiedy wiatr nie wieje,

Że na poczcie wybuchł pożar,

Że się mydlarz z praczką pożarł,

Że aptekarz dostał pryszczy,

Że sędzinie nos się błyszczy,

Że kokoszka od sąsiadki

Zniosła cztery jajka w kratki,

Że cioteczna spod Piaseczna

Okazała się stryjeczna,

Bo kuzynka z Ciechocinka

Zamiast córki miała synka,

Po czym właśnie znikła z Młyńska

Ciechocińska Madalińska. 

 

Madalińska rada gada,

Gadalińskiej opowiada:

Kto, dlaczego, jak i kogo.

A sąsiedzi spać nie mogą.

 

Krzyczy rejent: "Moje panie,

Czas już skończyć to gadanie!"

Doktor także lubi ciszę,

Do starostwa skargę pisze.

 

Przyszła władza starościńska:

"Dość już, pani Madalińska,

Dość już, pani Gadalińska,

Bo wysiedlę panie z Młyńska."

 

Ale nawet pan starosta

Dwóm gadułom tym nie sprosta.

 

Gadalińska rada gada,

Madalińskiej opowiada:

"Jak się skończy wojna chińska,

Moja pani Madalińska,

Wojna chińska, moja pani,

Może wreszcie będzie taniej!"

 

Już po jednej tej rozmowie

Pan starosta stracił zdrowie

I jak stał, tak właśnie z rynku

Przeszedł prosto w stan spoczynku.

Copyright © 2015-2019. uczymysiewdomu.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.